Kontakty dziecka z rodzicami w czasie epidemii Covid-19

Od kilku tygodni nasilają się problemy rodziców z realizacją prawa do kontaktów z dziećmi. Temat był trudny również przed czasem epidemii, jednakże w obecnym czasie doszły niespodziewane czynniki stawiające najczęściej ojców dzieci w sytuacji braku lub znacznego ograniczenia kontaktów. Do owych czynników należą z jednej strony strach jednego z rodziców przed zarażeniem dziecka, co mogłoby skutkować zagrożeniem zdrowia dla samego dziecka lub członków rodziny, a z drugiej strony często złośliwość jednego z rodziców, który wykorzystuje ogólną sytuację jako pretekst do blokowania kontaktów z dzieckiem. Trudno odmówić racji tym z rodziców, którzy po prostu boją się o zdrowie całej rodziny i wobec ogólnych zaleceń mających zastosowanie do całego społeczeństwa o ograniczenie relacji międzyludzkich, po prostu się do nich stosują. Jednocześnie trudno również dziwić się rodzicom, którzy przestrzegając wszelkich zasad bezpieczeństwa (na przykład mieszkają sami i pracują z domu), są obiektywnie rzecz biorąc, niesprawiedliwie alienowani. Warto w związku z tym przeanalizować nieco bardziej szczegółowo oficjalne stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości z dnia 3 kwietnia b.r. w tej sprawie oraz możliwości prawne rodziców.

Ministerstwo Sprawiedliwości odnosząc się do zaistniałego problemu podkreśliło że obowiązują wszystkie postanowienia sądów w zakresie realizacji prawa do kontaktów. W mocy pozostają zarówno postanowienia prawomocne, jak i nieprawomocne, lecz natychmiast wykonalne, wydane w trybie zabezpieczenia. Brak realizacji tych postanowień może prowadzić do wszczęcia odpowiedniego postępowania, a następnie nakazania zapłaty określonej sumy pieniężnej na podstawie przepisów art. 59815 , art.59816 i art. 59822  Kodeksu postępowania cywilnego. Odmowa zaś wykonania orzeczenia sądu może wynikać jedynie z zakazów, wynikających z zastosowanej kwarantanny.

Z powyższego wynika, że jedynym powodem braku lub ograniczenia kontaktów z dzieckiem może być fakt, iż rodzic uprawniony do kontaktów znajduje się w kwarantannie. Jeżeli nie ma takiego powodu, ograniczenie kontaktu z dzieckiem może skutkować wszczęciem na wniosek postępowania o wykonanie orzeczeń dotyczących kontaktów rodziców z dzieckiem. Postępowanie jest dwuetapowe. Pierwszy etap reguluje art. 59815 § 1 K.p.c., zgodnie z którym, jeżeli osoba, pod której pieczą dziecko pozostaje, nie wykonuje albo niewłaściwie wykonuje obowiązki wynikające z orzeczenia albo z ugody zawartej przed sądem lub przed mediatorem w przedmiocie kontaktów z dzieckiem, sąd opiekuńczy, uwzględniając sytuację majątkową tej osoby, (1) zagrozi jej nakazaniem zapłaty na rzecz osoby uprawnionej do kontaktu z dzieckiem oznaczonej sumy pieniężnej za każde naruszenie obowiązku. Drugi etap reguluje art. 59816 § 1 K.p.c., który stanowi, że jeżeli osoba, której sąd opiekuńczy zagroził nakazaniem zapłaty oznaczonej sumy pieniężnej, nie wypełnia nadal swego obowiązku, (2) sąd opiekuńczy nakazuje jej zapłatę należnej sumy pieniężnej, ustalając jej wysokość stosownie do liczby naruszeń. W wyjątkowych wypadkach sąd może zmienić wysokość sumy pieniężnej ze względu na zmianę okoliczności.

Warto w tym miejscu podkreślić, że wszelkie możliwe rozwiązania w sytuacji ograniczenia/zmiany kontaktu powinny kierować się nadrzędną zasadą dobra dziecka.

Rozważmy zatem sytuację, gdy rodzic nie jest w kwarantannie, a tymczasem druga strona odmawia wykonania prawa do kontaktów

Formalnie rzecz biorąc, zgodnie również ze stanowiskiem MS, zobligowany rodzic nie ma prawa odmówić kontaktu. Zalecam jednak, aby rodzice wspólnie i polubownie uzgodnili sposób wykonywania kontaktów w czasie pandemii, pomimo wcześniej ustalonej formy. Takie działanie doprowadzi do zmiany formy, a nie spowoduje zablokowania kontaktów. Zarówno Konwencja dotycząca kontaktów z dziećmi (ustawa z 23 kwietnia 2009 r. o ratyfikacji Konwencji w sprawie kontaktów z dziećmi, sporządzonej w Strasburgu 15 maja 2003 r. , Dz.U. Nr 68, poz. 576) , jak i art. 113 § 2 k.r.o. określają szeroko pojęcie „kontakty”. Oznacza ono nie tylko bezpośrednie porozumiewanie się z dzieckiem (osobiste spotkania zarówno w miejscu stałego pobytu dziecka jak i poza nim), ale również pośrednie porozumiewanie się tj. utrzymywanie korespondencji – zarówno tradycyjnej, jak i elektronicznej. Co do obowiązującej zasady, pośrednie porozumiewanie się za pomocą środków komunikacji na odległość nie zastępuje, ale uzupełnia kontakty bezpośrednie z dzieckiem. Jednakże istnieją sytuacje, w których kontakt pośredni może i musi zastępować kontakt bezpośredni i osobisty. Naszą konkretną sytuacją jest stan epidemii.

Co jednak, gdy strony nie są w stanie dojść do porozumienia?

Alienowany rodzic może złożyć wniosek o wykonanie orzeczenia dotyczącego kontaktów rodziców z dzieckiem (omówiony powyżej). A zatem jest to żądanie egzekwowania sposobu kontaktów sprzed czasu epidemii bez względu na okoliczności. Wniosek, który w praktyce oznacza wypowiedzenie wojny albo jej kontynuowanie i radziłabym bardzo mocno rozważyć, czy jest on konieczny, biorąc pod uwagę dobro dziecka.

Każda ze stron może złożyć wniosek o zmianę rozstrzygnięcia w sprawie kontaktów, w celu zmiany poprzedniego orzeczenia i dostosowania go do aktualnej sytuacji. Wniosek o zmianę postanowienia w sprawie ustalenia kontaktów z dzieckiem zmierzający do zakazania kontaktów jest mocno ryzykowny, chociaż dobrze uargumentowany nie jest niemożliwy. Wniosek o zmianę może obejmować również wniosek o zabezpieczenie kontaktów na czas postępowania. Dodatkowo warto żądać uregulowania zaległych kontaktów w myśl zasady, że kontakty które nie doszły do skutku, powinny zostać „odrobione” w przyszłości. Wniosek o zmianę rozstrzygnięcia, może okazać się jedyną drogą działania, a w przypadku rodzica, który blokuje kontakty z ważnych przyczyn może okazać się również zabezpieczeniem przed ruchem rodzica alienowanego w postaci wniosku o wykonanie orzeczenia.

Jednakże rozpatrzenie wniosku w czasie ograniczonej działalności sądów może okazać dosyć trudne. Z art. 579 k.p.c. wynika, że postanowienia w sprawach o ustalenie, ograniczenie albo zakazanie kontaktów z dzieckiem mogą być wydane tylko po przeprowadzeniu rozprawy. Trudno w obecnej sytuacji odpowiedzieć na pytanie, czy sąd wyznaczy rozprawę. Natomiast jeżeli wniosek zawiera żądanie udzielenia zabezpieczenia przez tymczasową regulację kontaktów rodzica z dzieckiem na czas trwania postępowania, to żądanie to musi być rozpoznane w trybie pilnym, również po przeprowadzeniu rozprawy (art. 7561 k.p.c.) z tym, że w konkretnym stanie faktycznym mogą zostać zakwalifikowane jako wypadki niecierpiące zwłoki (zagrożenie dobra dziecka) i sąd rozpoznaje wówczas wniosek na posiedzeniu niejawnym. Teoretycznie zatem samo żądanie zabezpieczenia powinno być rozpoznane w terminie 7 dni (termin instrukcyjny) na rozprawie, jednakże w przypadku zagrożenia dobra dziecka również na posiedzeniu niejawnym. W sukurs alienowanym rodzicom idzie art. 92 tzw. tarczy antykryzysowej (2.0) i  stwarza wreszcie możliwość reagowania w sytuacjach, gdy z powodu sporu rodzice nie są w stanie osiągnąć porozumienia w przedmiocie zmiany sposobu odbywania kontaktów. Wniosek o zabezpieczenie złożony w czasie epidemii sąd może rozpoznać także na posiedzeniu  niejawnym, bez konieczności wyznaczania rozprawy. 

Na koniec kilka słów o podmiotowości dziecka w całym postępowaniu.

Nie bez powodu naczelną zasadą prawa rodzinnego jest dobro dziecka. Oznacza ona, że podmiotem postępowań jest dziecko. Prawo do kontaktów, określane jako prawo do kontaktów rodzica z dzieckiem, powinno właściwie brzmieć jako prawo dziecka do kontaktów z rodzicem. Należy to prawo z całym szacunkiem respektować i ograniczać tylko wówczas, gdy rzeczywiście zagraża zdrowiu lub życiu dziecka. Wszelkie animozje między rodzicami powinny być bezwzględnie wyciszone, tak aby dziecko mogło realizować swoje prawa.

Leave a Reply